Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą padaczka

Św. Walenty

Już dziś 14 lutego. Data, którą jedni kochają a inni nienawidzą. Wszystko przez komercyjne i przesłodzone amerykańskie święto zwane Walentynkami. Niezależnie od wszelkich wad i zalet tego święta jest mi zawsze miło gdy ktoś mi robi jakąś walentynkową niespodziankę. Niemniej jednak nie o święcie zakochanych chce pisać. Mało kto wie i pamięta, że święty patron zakochanych jest głównie patronem chorych na padaczkę. To patronowanie zakochanym jest trochę naciągane. Padaczka kiedyś była uznawana za chorobę psychiczną i ludzi z jej objawami zamykano w szpitalach psychiatrycznych. Św. Walenty był patronem chorych na głowę lub mówiąc brzydko wariatów, a czy nie ma większych szaleńców od zakochanych? Przejdźmy jednak do padaczki. W dniu 14 lutego obchodzimy te...

Propozycje i obawy

Wczoraj miałam taką wenę twórczą, że nie mogłam zasnąć. Napisałam pare zdań do nowego opowiadania, którego nigdy nie skończę. A dziś dostałam propozycję pisania artykułów o turystyce na dość poczytny portal. Oczywiście propozycja była dość niepoważne sformułowana i pewnie nic z tego nie będzie, ale już się bałam że będę musiała porzucić pisanie tego nieszczęsnego bloga. W każdym razie jeśli w życiu zawodowym będę miała tyle "zleceń" co na uczelni to może nawet nie będę głodować. Muszę tylko wyjść z cienia i zacząć pracować na własną markę. Tylko jak? Nie chcieli mnie nawet w call center. Nie umiem się zaprezentować. Boję się wyjść z inicjatywą. Nawet tego bloga nie um...

Łączna liczba wyświetleń