Wczoraj miałam taką wenę twórczą, że nie mogłam zasnąć. Napisałam pare zdań do nowego opowiadania, którego nigdy nie skończę. A dziś dostałam propozycję pisania artykułów o turystyce na dość poczytny portal. Oczywiście propozycja była dość niepoważne sformułowana i pewnie nic z tego nie będzie, ale już się bałam że będę musiała porzucić pisanie tego nieszczęsnego bloga. W każdym razie jeśli w życiu zawodowym będę miała tyle "zleceń" co na uczelni to może nawet nie będę głodować. Muszę tylko wyjść z cienia i zacząć pracować na własną markę. Tylko jak? Nie chcieli mnie nawet w call center. Nie umiem się zaprezentować. Boję się wyjść z inicjatywą. Nawet tego bloga nie umiem i nie bardzo chce wypromować. Do tego dobija mnie stan mojego zdrowia. Ostatnio przeczytałam, że coraz więcej Polaków boi się ludzi z padaczką. Dobrze, że ja mam niezauważalne ataki. Jeszcze ktoś by się bał, że się zarazi. Straszny jest stan wiedzy niektórych ludzi. Mam nadzieję, że moje ataki nie wrócą. Były niewidoczne, ale bardzo uciążliwe w codziennym życiu. Nie wiem co by było gdybym nie trafiła do pewnego profesora, neurologa. Nie wiem też czy dałabym radę bez wsparcia mojego chłopaka. Mam nadzieję, że ja też będę umiała go wesprzeć tak skutecznie. Dobranoc.
Tak jakoś mi wychodzi to pisanie raz w tygodniu góra. Postanowiłam się poprawić i pisać trochę częściej, albo chociaż konkretniej. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Zaczęłam pisać tego posta w nocy, nie mogąc spać. (Myślę, że lepiej ten czas spożytkować na pisaniu, niż na bezsensownym tłoczeniu myśli w głowie.) Kontynuowałam w autobusach i kończę (zawinięta w ciepłą kołdrę, z herbatą w ręku) po kilkudziesięciu godzinach od rozpoczęcia. Chciałabym się podzielić z Wami tym co robi przewodnik kiedy jest zimno, mokro i nie ma tak zwanego sezonu* na wycieczki. Nie opowiem tego z perspektywy super przewodnika, który ma kalendarz wypchany już na pół roku z góry. Ani tym bardziej z perspektywy pilota, który w zimie jeździ może trochę rzadziej, ale wciąż ma zlecenia. Ewentualnie autokar zamienia na samolot i pilotuje grupy zwiedzające ciepłe kraje. Opowiem Wam to z perspektywy początkującego przewodnika, który pracuje tylko w sezonie i oprowadza głównie wycieczki szkolne. Czyli większość r...
Komentarze
Prześlij komentarz