Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą poranek

Poranne nawyki

Na jednym z kilku blogów, które zdarza mi się czytać, przeczytałam o ludziach, którzy potrafią zrobić całą Wigilię i mieć czystą kuchnię. Tak się składa, że żyłam z taką osobą pod jednym dachem przez 24 lata. Moja babcia potrafiła ogarnąć totalny armagedon i to w przejściowej kuchni, po której biegało najpierw jej 3 dzieci i mąż a w końcu 3 wnucząt i czasami 2 prawnuczki i nie raz dzieci sąsiadów. I jeszcze zdążyła obejrzeć* "Modę na sukces", "Klan" i "M jak Miłość", zawsze wyglądać co najmniej dobrze i świeżo... *tu mam na myśli usiąść i skupić się tylko na oglądaniu, a nie "oglądać" zmywając naczynia i mieszając zupę na jutro jednocześnie To frustrujące zważywszy, że ja robiąc sałatkę z 3 składników mam bałagan w kuchni jakbym robiła Wigilię (dlatego nie robię sałatek). Co więcej nie zawsze wyglądam dobrze i świeżo. Właściwie to wciąż szukam sposobu na to, jak wyglądać z rana jak człowiek. Przy czym ranek kończy się dla mnie w momencie k...

Uwielbiam zmianę czasu na zimowy

Jest niedziela 8.00 a ja już jestem wyspana i po śniadaniu. Niby nic nadzwyczajnego, zwykle muszę wstawać o 7.00 a nawet wcześniej gdy mam wycieczki. Problem polega na tym, że o ile jestem wstanie wstać o 5.30 (jak muszę) i dobrze się czuję, o tyle o 7 rano wpadam chyba w jakąś fazę snu, która mi nie pozwala się obudzić. Przynajmniej w lecie tak jest i nie mogę się przestawić, bo próbowałam. Zmiana czasu na letni jest jakimś koszmarem trwającym pół roku i kończącym się w ostatnich dniach października, kiedy cofamy zegarki na czas zimowy. Wszyscy wtedy narzekają, że znowu muszą się przestawiać, że to zbyteczne i powoduje choroby, a ja nie mogę się doczekać. Podobno to czas letni jest naturalny dla Polski. Dla mnie naturalny jest czas zimowy i to w zimie jest mi łatwiej funkcjonować w ś...

Łączna liczba wyświetleń