Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą dorosłość

Moje podsumowanie cz.I

Miałam nie robić go wcale. Nie mam jakoś w tym roku na to siły, by zrobić to porządnie, tak by wyciągnąć jakieś wnioski. W Sylwestra wyłączyłam Internet i zajęłam się zabawą. W Nowy Rok też wolałam zająć się czymś innym. Jestem od kilku dni chora. Dziś cały dzień walczę z gorączką. Jednak to dziś chce podsumować cały ubiegły rok, dwudziesty piąty rok mojego życia.  Wszystko przez to, że mam urodziny w pierwszych dniach roku. Zawsze jakoś tak bardziej się skupiam nie na noworocznych postanowieniach, a na celach na kolejny rok życia. Właśnie dziś ukończyłam 26 lat. Wciąż dla wielu jestem "gówniarą", ale kiedy myślę o swoich wyobrażeniach z dzieciństwa o tym kiedy będę dorosła to ten wiek był dla mnie niewyobrażalny. Jakoś tak zawsze planowałam wszystko do 25 r.ż. ;) A tu niespodzianka! Już ten symboliczny dla mnie jako dziecko rok właśnie minął. Czy jestem przez to bardziej dorosła niż rok temu? Uśmiejecie się, ale chyba tak. Przekroczyłam taką psychologiczną granicę, która ...

Kiedy dopadają mnie wątpliwości...

To już druga (hmm... a może trzecia?) zima, która jest dla mnie trudnym czasem. Dopada mnie wtedy sezonowość pracy w turystyce. Nie mam jeszcze pomysłu, który pozwoli mi o sezonowości w turystyce zapomnieć. Wierzę jednak, że za rok znajdę pomysł na ofertę zimową dla turystów w Lublinie, którym niestraszne deszcze, mrozy i noc o 16.00. Na razie sama mam ochotę zimę przespać, bo codziennie łapię się na tym, że nie do końca wiem co robić. Od miesiąca przechodzę intensywne szkolenie na pośrednika firmy ubezpieczeniowej. Wciąż muszę popracować nad kilkoma blokadami, ale myślę że coś z tego będzie. To na razie jest taki mój plan na zimę. Od 1 stycznia rusza moja firma, która miała ruszyć już 15 grudnia, ale z wielu względów musiałam przełożyć datę rozpoczęcia działalności. Czy to dobrze? Okaże się. Na razie uczę się wszystkiego od podstaw. Nie mam pojęcia o wielu kwestiach związanych z prowadzeniem działalności, ale mam kogo zapytać. I chyba będę musiała szybciej niż myślałam, bo im więce...

Natłok myśli

Dziś w nocy nie mogłam spać. Jak zwykle gdy długo nie piszę mam potem problem z natłokiem myśli, które układają mi się w gotowe posty do napisania. Gorzej, że rano niewiele pamiętam i jestem tak zmęczona, że nie chcę sobie przypominać. A było by co pisać. Myślę jednak, że powoli uda mi się to wszystko ogarnąć w mojej głowie i zmieścić na blogu. Chciałabym teraz opowiedzieć o tym co działo się kiedy nie pisałam tego bloga. Dwa lata temu zaczęłam trzeci rok studiów i musiałam zająć się swoją pracą licencjacką. To był na pewno jeden z czynników, dla których porzuciłam blogowanie. Międzyczasie mój chłopak postanowił mi się oświadczyć. (Jesteśmy teraz niecały rok przed ślubem i właśnie rozglądam...

Łączna liczba wyświetleń