W mieście brakuje prawdziwych rzemieślników. To prawda znana większości osób, którym coś się zepsuło i chcieli to naprawić. Mi ostatnio wyłamał się flex w zawiasie w okularach. Bardzo często się to zdarza. Kiedyś poszłabym do optyka, zapłaciłabym za naprawę, ponieważ flex łamie się zazwyczaj z winy użytkownika i byłoby po sprawie. Lepszy optyk naprawiłby zawias, mniej zdolny wymieniłby zausznice, nic trudnego. Jednak dziś optycy rozkładają bezradnie ręce. Czy to brak sprzętu, czy umiejętności? Nie wiem. W jednym z lepszych zakładów optycznych w mojej okolicy właścicielka powiedziała, że dali by radę gdyby te okulary były metalowe. Plastikowych nie mają w ofercie i nie mogli mi wymienić zausznic. Trudno. Trzeba będzie wydać pół tysiaka na nowe okulary... Ale ta pani przypomniała sobie o pewnym jubilerze, który podejmuje się takich napraw. Nie mając nic do stracenia oddałam moje okulary w jego ręce. Jak na jubilera nie miał w zakładzie zbyt wiele biżuterii. Okazało się, że to prawdziwy rzemieślnik. Rozebranie zawiasu i zespawanie flexa zajęło mu pół godziny. Nie był pewien czy podoła wyzwaniu, ale naprawił zawias i policzył zawrotną sumę 20 zł. Moja wiara w ludzi powróciła. Mam nadzieję, że tacy rzemieślnicy nie zginą i będzie można uratować jeszcze kilka przedmiotów codziennego użytku.
Przychodzi taki czas w roku, bardzo magiczny czas, kiedy wszyscy stają się lepszą wersją siebie, zmieniają swoje życie natychmiast, podejmują się wyzwań, które wymagają niezwykłej motywacji. Zaczynają oszczędzać pieniądze, jeść zdrowo, ćwiczyć na siłowni, czytać książki, uczyć się języków obcych, przechodzą metamorfozę wizerunkową itp. Trwa to tak mniej więcej od 1 do 20 stycznia... Osobiście bardzo podziwiam, szczególnie tych, którzy nie zakończyli robienia noworocznych postanowień na ich spisaniu, bo jeśli faktycznie chociaż spróbowali przez kilka tygodni coś zrealizować, kupili ten karnet na siłkę i poszli dwa razy, czy wypożyczyli książkę to i tak zrobili więcej niż niektórzy przez całe życie. Pytanie jednak, czy ma sens robienie postanowień na Nowy Rok i wcielanie ich w życie od razu, wszystkie na raz? Do tego mam wątpliwości, czy wypisanie celu, bez wyznaczenia sobie do niego drogi i wyobrażenia co się stanie jak go osiągnę, ma w ogóle sens. Większość z nas to „nowe życie” ...
Komentarze
Prześlij komentarz