W mieście brakuje prawdziwych rzemieślników. To prawda znana większości osób, którym coś się zepsuło i chcieli to naprawić. Mi ostatnio wyłamał się flex w zawiasie w okularach. Bardzo często się to zdarza. Kiedyś poszłabym do optyka, zapłaciłabym za naprawę, ponieważ flex łamie się zazwyczaj z winy użytkownika i byłoby po sprawie. Lepszy optyk naprawiłby zawias, mniej zdolny wymieniłby zausznice, nic trudnego. Jednak dziś optycy rozkładają bezradnie ręce. Czy to brak sprzętu, czy umiejętności? Nie wiem. W jednym z lepszych zakładów optycznych w mojej okolicy właścicielka powiedziała, że dali by radę gdyby te okulary były metalowe. Plastikowych nie mają w ofercie i nie mogli mi wymienić zausznic. Trudno. Trzeba będzie wydać pół tysiaka na nowe okulary... Ale ta pani przypomniała sobie o pewnym jubilerze, który podejmuje się takich napraw. Nie mając nic do stracenia oddałam moje okulary w jego ręce. Jak na jubilera nie miał w zakładzie zbyt wiele biżuterii. Okazało się, że to prawdziwy rzemieślnik. Rozebranie zawiasu i zespawanie flexa zajęło mu pół godziny. Nie był pewien czy podoła wyzwaniu, ale naprawił zawias i policzył zawrotną sumę 20 zł. Moja wiara w ludzi powróciła. Mam nadzieję, że tacy rzemieślnicy nie zginą i będzie można uratować jeszcze kilka przedmiotów codziennego użytku.
Tak jakoś mi wychodzi to pisanie raz w tygodniu góra. Postanowiłam się poprawić i pisać trochę częściej, albo chociaż konkretniej. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Zaczęłam pisać tego posta w nocy, nie mogąc spać. (Myślę, że lepiej ten czas spożytkować na pisaniu, niż na bezsensownym tłoczeniu myśli w głowie.) Kontynuowałam w autobusach i kończę (zawinięta w ciepłą kołdrę, z herbatą w ręku) po kilkudziesięciu godzinach od rozpoczęcia. Chciałabym się podzielić z Wami tym co robi przewodnik kiedy jest zimno, mokro i nie ma tak zwanego sezonu* na wycieczki. Nie opowiem tego z perspektywy super przewodnika, który ma kalendarz wypchany już na pół roku z góry. Ani tym bardziej z perspektywy pilota, który w zimie jeździ może trochę rzadziej, ale wciąż ma zlecenia. Ewentualnie autokar zamienia na samolot i pilotuje grupy zwiedzające ciepłe kraje. Opowiem Wam to z perspektywy początkującego przewodnika, który pracuje tylko w sezonie i oprowadza głównie wycieczki szkolne. Czyli większość r...
Komentarze
Prześlij komentarz